Sezon rowerowy rozpoczęliśmy wyjątkowo wcześnie :) bo już w marcu :) i wyjątkowo ciekawie bo pierwsza wycieczka to od razu 10 km w jedną stronę do bardzo lubianego przez nas miejsca - Kuter Portu.
Droga do pokonania - pola, łąki. Tu bażant, tam krowa, a po drodze jeszcze kucyk. W takich ciekawych okolicznościach przyrody sobie mieszkamy :)Wiosnę spędziliśmy na bliższych i dalszych wycieczkach po okolicy. Tu na lody, tam na huśtawki. Lila odkryła też radochę z samodzielnych wypraw "dookoła wsi". 1,8 km do zrobienia co prawda wiejską drogą, ale jednak drogą uczęszczaną przez samochody. Pierwsze jej przejażdżki kosztowały nas sporo nerwów i "wyglądania" przez bramę czy już wraca, ale przekonaliśmy się, że naprawdę uważa, myśli i jest ostrożna :) W końcu 7 lat to nie przelewki!
Rodzinkowe podsumowanie:
Termin: wiosna- lato 2017
Uczestnicy: Ula, Łukasz, Lila w różnych konfiguracjach
Geografia: Województwo małopolskie, powiat Wielicki




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz