Po wrześniowym weekendzie w Beskidzie Śląskim zapragnęliśmy wrócić tam ale już tak typowo górsko. Chcieliśmy do naszej kolekcji Korony Gór Polski dołożyć Skrzyczne.Poranek nie zachęcał. Przez prawie godzinę zastanawialiśmy się czy w ogóle jechać.
Zdecydowaliśmy się i nie żałujemy :)
Wybraliśmy szlak ze Szczyrku. Wyszliśmy ze Szczyrku niebieskim szlakiem a zeszliśmy czerwonym. Było zimno ale szlak i widoki rekompensowały wszystko!

Bardzo fajny szlak. Zróżnicowany, ciekawy, nie bardzo długi.Na górze w schronisku tłum i tłuk, bo na szczyt można również wyjechać kolejką, więc amatorów tego rodzaju górskich atrakcji nie brakowało.




Byliśmy niesamowicie dumni z Lili - ani jednego jęku, ani jednego marudzenia. Widać było, że wycieczka sprawia jej prawdziwą radość!!Informacje praktyczne:
- http://www.skrzyczne.cos.pl/skrzyczne.php
- https://mapa-turystyczna.pl/route/esg
- wart polecenia hotel w Szczyrku: http://sniezynka.szczyrk.pl/
Rodzinkowe podsumowanie:

Dla mnie najciekawszym i najbardziej widokowym szlakiem w Beskidzie Śląskim jest szlak z Lipowej przez Magurkę Radziechowską, Malinowską Skałę, Skrzyczne do Lipowej. W trakcie wędrówki można na Magurce Wiślańskiej skręcić w lewo i przy okazji zdobyć Baranią Górę. Jeśli jeszcze nie byliście to polecam.
OdpowiedzUsuń